014959
krasnal-2

Zdalny wtorek “Wiewiórek”

wiewiorka

Zdalny wtorek “Wiewiórek”

Kochane „Wiewióreczki” 🙂

Zaczynamy nowy temat 🙂 Zgadnijcie jaki 😉

 

1. Rozmowa przy oknie.

Wyjrzyjcie proszę za okno? Co się zmieniło w ciągu ostatnich kilku dni?

Zgadliście- spadł śnieg 🙂 A kiedy pada śnieg oznacza to, że przyszła…? 🙂

Po czym poznajemy, że jest zima? (śnieg, zimno, brak liści na drzewach, zeschnięta trawa na trawnikach, późny wschód słońca i wczesny zachód- to można pokazać dziecku dopiero wieczorem).

 

2. Rozmowa na temat ubioru zimowego.

Podejdźcie z Rodzicami do wieszaka w przedpokoju. Obejrzyjcie ubrania, jakie trzeba nosić zimą. Nazwijcie je. Dlaczego musimy ubierać się w ciepłe rzeczy? Co by się stało, gdybyśmy ich nie założyli?

 

3. Dzisiaj poznamy kolejną dobrą cechę- cierpliwość

Posłuchajcie opowiadania, które przeczytają Wam Rodzice.

 

Cierpliwość i ciasto drożdżowe (Gabriela Lipińska)

Mała Asia co chwilę wyglądała przez okno swojej sali. Nie mogła się doczekać, kiedy babcia odbierze ją z przedszkola… Dziś był ważny dzień! Dziewczynka z babcią miały piec ciasto! I to nie byle jakie ciasto, tylko najlepszy na świecie placek drożdżowy z rodzynkami! Asia na samo wspomnienie zaczęła się oblizywać, aż jeden z bliźniaków zaczął jej się uważnie przyglądać…

– Asiu, do domu. – powiedziała pani.

Dziewczynka jak torpeda wypadła z sali, nawet drzwi za sobą nie zamknęła… Ale co tam drzwi, babcia czeka! I ciasto! Asia szybko się ubrała i poszła z babcią do domu.

– Asiu, umyj ręce i zjedz zupę. To twoja ulubiona… – powiedziała babcia.

– Babciu! A ciasto! Co z ciastem?! Obiecałaś!… – powiedziała wnuczka z wyrzutem.

– Asiu, kochanie, najpierw zjedz.

– Ale ja nie wytrzymam! I wcale nie jestem głodna!

– Głodna czy nie… Nie zaczniemy, dopóki nie zjesz – powiedziała stanowczo babcia.

– No dobrze… – odpowiedziała z rezygnacją Asia.

Dziewczynka jeszcze nigdy nie zjadła tak szybko zupy. I wreszcie babcia zabrała ją do kuchni, by mogły robić ciasto. Przesiewały razem mąkę, dodawały drożdże, cukier i rodzynki… Potem trzeba było ubijać i ugniatać z całej siły, aż Asia zrozumiała, czemu babcia kazała jej zjeść całą zupę… Po długim ugniataniu ciasta (według Asi o wieeele za długim) dziewczynka myślała, że już, już za chwilę babcia wstawi je do piekarnika… Babcia jednak odstawiła ciasto na bok, przykryła je czystą ściereczką i powiedziała:

– Teraz poczekamy…

– Ale na co? – zapytała rozczarowana dziewczynka.

– Ciasto drożdżowe tego potrzebuje, teraz pod ściereczką jeszcze nam trochę urośnie i będzie przepyszne.

– Ale ono już jest pyszne! – przekonywała babcię Asia. – I ja już chcę moje ciasto! – rozpłakała się dziewczynka. – Byłam taka cierpliwa… zjadłam zupę i tak długo mieszałam i ugniatałam… Ja już nie mam siły czekać… Nie…

Babcia pomyślała chwilę i powiedziała:

– Kochanie, ciasto byłoby o wiele lepsze, gdybyś jeszcze trochę poczekała. Czasami trzeba i warto poczekać… Skoro jednak nie możesz, to wstawimy twoją połowę ciasta do piekarnika już teraz i sama się przekonasz.

Asia z radości rzuciła się babci na szyję i mocno ją uściskała. To jednak nie koniec tej historii… Babcia miała rację. Ciasto Asi nie było takie pulchne i wysokie jak ciasto babci, w dodatku troszkę twarde…

– No cóż, czasami trzeba być cierpliwym i to bardzo – powiedziała dziewczynka cichutko do siebie, wgryzając się w twarde ciasto.

R. zadaje dziecku pytania do wysłuchanego utworu:

  • Na co czekała Asia?

  • O co Asia poprosiła babcię?

  • Jaka była Asia, cierpliwa czy nie?

  • Co się stało z ciastem?

  • Czy babcia miała rację?

  • Jakie byłoby ciasto, gdyby Asia zgodziła się jeszcze trochę zaczekać?

  • Czy łatwo jest czekać?

  • Na co możemy czekać?

  • Lubisz czekać?

 

4. „Uśmiech” – zabawa z piosenką.

(niestety, piosenka ta nie jest dostępna w internecie, dlatego musimy skorzystać z niej jako wiersza).

Dzieci słuchają wiersza czytanego przez Rodzica, który czyta raz radosnym, raz smutnym głosem. Prosi dziecko, aby powtarzało za nim z podobną intonacją głosu i mimiką.

Uśmiech

(sł. i muz. Maria Zofia Tomaszewska)

Uśmiechnięte dzieci

ciepło są ubrane.

Uśmiechniętych dzieci

policzki rumiane.

Wszystkie mają barwne

czapki i kurteczki.

Idą z rodzicami

na śnieg, na saneczki.

Rodzic wraz z dzieckiem rysują na kartce oczy i uśmiech (uśmiech w formie wygiętej pojedynczej linii- litery „U”- to ważne).

Następnie dziecko uśmiecha się, a potem śmieje głośno.

Razem z Rodzicem zastanawia się, czym różni się uśmiech od śmiechu.

 

5. Niegraficzne odtwarzanie wzoru.

Rodzic powoli czyta wiersz, dziecko w tym czasie rytmicznie rysuje palcem po linii uśmiechu na wykonanym wcześniej obrazku. (Uwaga, rysuje od strony lewej do prawej jeden uśmiech, odrywa palec od wzoru i znów zaczyna od lewej do prawej kolejny uśmiech. NIE rysujemy „w tę i z powrotem” od lewej do prawej i do lewej i do prawej… ).

 

6. Układanie uśmiechu ze sznurka

Dziecko wraz z Rodzicem układa ze sznurka (szalika lub czegoś innego) uśmiech. Następnie zmienia go w smutną minę i znów w uśmiech.

 

7. A może też przygotujecie dzisiaj z Rodzicami jakieś ciasto? 🙂

Albo kanapki lub sałatkę? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Skip to content