014959
krasnal-2

Zdalna środa Wiewiórek

wiewiorka

Zdalna środa Wiewiórek

 

Hej Wiewióreczki. Zaczynamy kolejny dzień. Dobrze się czujecie? To zapraszamy do zabawy. Na początek zabawa paluszkowa

Myszki” – zabawa paluszkowa z rymowanką. Każde dziecko otwiera lewą dłoń stroną wewnętrzną do góry, łącząc palce i tworząc „miseczkę” (jest to spiżarnia myszek), prawą dłoń
układa w pięść. Przy kolejnym powtórzeniu całej rymowanki dzieci zmieniają dłonie – lewa dłoń
będzie zaciśnięta, prawa będzie otwarta.
Myszki
Marlena Szeląg
Mała myszka rano wstała      Dziecko ma zaciśniętą dłoń, prostuje mały palec.
i w spiżarni grasowała.  Masuje nim (energicznie kręci kółka) wnętrze rozprostowanej lewej dłoni.
Myszki mama teraz wstała,  Prostuje kolejny palec – palec serdeczny.
razem z myszką grasowała.  Dwoma palcami: małym i serdecznym masuje (energicznie kręci kółka) wnętrze rozprostowanej lewej dłoni.
Myszki tata teraz wstał,  Prostuje kolejny palec – palec środkowy.
razem z nimi grasował. Trzema palcami: małym, serdecznym i środkowym masuje (energicznie kręci kółka) wnętrze rozprostowanej lewej dłoni.
Myszki babcia teraz wstała,  Prostuje kolejny palec – palec wskazujący.
razem z resztą grasowała. Czterema palcami: małym, serdecznym, środkowym i wskazującym masuje (energicznie kręci kółka) wnętrze rozprostowanej lewej dłoni.
Myszki brat ostatni wstał,  Prostuje kolejny palec – kciuk.
razem z nimi grasował.  Wszystkimi palcami masuje (energicznie kręci kółka) wnętrze rozprostowanej lewej dłoni.
A na koniec kocur bury, Palcami lewej dłoni łapie (kręcące kółeczka) palce prawej dłoni.
złapać myszki chciał w pazury!
Teraz przeczytajcie z Rodzicami opowiadanie:
O pomysłowych myszkach, które nie nudziły się w czasie deszczu
Marlena Szeląg
Świat mókł kolejny dzień w jesiennym deszczu, który nie przestawał siąpić nawet na chwilę.
Wszystkie zwierzęta zaszyły się w swoich mieszkankach i z nadzieją wyczekiwały chociażby jednego promyka słońca, który na moment rozpogodziłby tę nieprzyjemną deszczową aurę. Tak było też
z myszkami zamieszkałymi w starym młynie, w którym do niedawna ludzie mielili zboże na mąkę.
– Tylko popatrzcie, jak wszędzie szaro, ponuro i mokro! – rzekł szczurek Burek do swoich
mysich przyjaciół.
– Tak, masz rację… Leje kolejny dzień i nie zapowiada się, żeby coś w pogodzie się zmieniło…
– odparł szczurek Benjamin.

– Brrr… W taki deszcz nie ma nawet jak wyjść z tego wielkiego młyna na pole! A tu nic się nie
dzieje… Tylko pustka – żaliła się Szarusia, która już miała dosyć tej ciągłej nudy. Tak naprawdę
wszystkie myszki miały podobne odczucia. Były niesamowicie zniechęcone oczekiwaniem na
słońce. Niestety musiały jeszcze długo i cierpliwie czekać na wiatr, który rozgoniłby ciemne
chmury na niebie. Myszkom kończyły się pomyły na ciekawe spędzanie czasu, bo co tu robić
kolejny dzień w nudnym domu? Zniechęcone gryzonie tylko spały i chodziły smutne, marudne
z kąta w kąt.
– Już wiem, jak rozgonić tutejszą nudę i zniechęcenie! – krzyknął zadowolony z siebie Benjamin.
– No jak, jak? Powiedz prędko! – zaciekawiła się myszka Szarusia.
– To proste. Zaprośmy do nas kreatywność! – rzekł dumny szczurek, któremu wydawało się,
że wszyscy zrozumieją jego pomysł.
– Kreatywność? A co to takiego? – zapytał zdziwiony szczurek Burek.
– Kreatywność, czyli pomysłowość. Musimy coś nowego na nudę wymyślić, dzięki naszej
wyobraźni! A później zastanowić się, jak to zrealizować. Czy ktoś ma jakieś pomysły? – dopytywał się uradowany Benjamin. Niestety większość myszek skrytykowała zamysł pomysłodawcy i uciekła do swoich nudnych czynności. Nie były kreatywne. Jednak część z nich została.
Wspólnie wymyślili, że nic tak nie zainteresuje wszystkich jak muzyka.
– Może nie każdy umie grać czy śpiewać, ale każdy lubi słuchać muzyki lub bawić się do
niej – stwierdziła myszka Szarusia.
– Tak, masz rację. Zorganizujemy więc wielki bal! – krzyknął uradowany Benjamin.
– Zaraz, chwileczkę! Wszystko pięknie, ale brakuje najważniejszego – przystopował swoich
przyjaciół szczurek Burek.
– A niby co cię tak zniechęca? – zapytał zaskoczony Benjamin.
– No jak to? A skąd weźmiemy muzykę?
– Jak to skąd? Sami ją stworzymy! Zagramy i zaśpiewamy na wielkim mysim balu! – powiedział radośnie i pełen werwy szczurek Benjamin.
– A na czym ty chcesz grać, skoro nie mamy instrumentów? Chyba nie na nerwach? – zmartwiła się myszka Szarusia.
– Przecież to jasne! Na instrumentach, które sami zrobimy! Pomoże nam w tym kreatywność. Tylko musimy chwilę pomyśleć, w jaki sposób i z czego je zrobić. Użyjmy naszej wyobraźni! – to powiedziawszy, uradowany szczurek wyjął kartkę i ołówek. Zaczął skrzętnie notować
pomysły na instrumenty, muzykę, piosenki oraz organizację mysiego balu. Dołączyli do niego również przyjaciele. Każdy miał jakiś ciekawy pomysł. Gdy wszystko zostało szczegółowo
ustalone, należało podzielić się pracą. Myszka Szarusia pisała teksty piosenek, szczurek Burek
opracowywał muzykę, a szczurek Benjamin był odpowiedzialny za instrumenty. To był bardzo
pracowity, ale i ciekawy dzień dla małych gryzoni. I wcale nie przeszkadzało im to, że za oknem wciąż siąpił deszcz. Troje przyjaciół zaprosiło do współpracy również kilka innych myszek,
które bardzo chciały im pomóc. I tak w mgnieniu oka powstały teksty piosenek, zaproszenia
na bal, zapisy nutowe i niekonwencjonalne instrumenty, które stworzono z patyków, znalezionych kapsli, ziaren zboża, kamyczków, buteleczek czy źdźbeł traw. Drugi dzień kreatywnym
myszkom minął na próbach grania, śpiewania i na strojeniu sali. Dopiero trzeciego dnia były
gotowe, aby zagrać wielki koncert podczas mysiego balu.
Znudzone tygodniową deszczową pogodą gryzonie ze starego młyna całymi rodzinami
przybyły na imprezę. Wszyscy świetnie się bawili, a co najważniejsze w końcu nikt się nie nudził. Mimo ponurej pogody, w starym młynie było kolorowo, tanecznie, wesoło. W końcu coś
ciekawego działo się w mysiej gromadzie, a wszystko dzięki trzem kreatywnym myszkom, które stały się dla innych mieszkańców inspiracją i zachętą do wymyślania i realizowania kolejnych
pomysłów na nudę w czasie deszczowej jesiennej aury.
Rodzic zadaje dzieciom pytania do wysłuchanego utworu: Kim są bohaterowie opowiadania?
Gdzie mieszkają? Dlaczego myszki były smutne? Co Benjamin wymyślił na nudę i zniechęcenie? W jaki sposób myszki zorganizowały bal? Z czego Benjamin zrobił instrumenty? Kto bawił
się na mysim balu? Czy myszki były kreatywne?

„Co wyczarujesz z koła?” –  Dziecko otrzymuje kartkę z narysowanym na niej kołem średniej wielkości. Do koła
dorysowuje dowolne elementy, tworząc wymyśloną przez siebie rzecz, postać, zwierzę itp.

„Gdzie skrobie myszka?” – Rodzic zakrywa dziecku oczy opaską i „skrobie, drapie” paznokciami o różne rodzaje powierzchni, np.: o stół, podłogę, dywan, klocek, w różnych częściach sali. Dziecko musi wskazać palcem, skąd dochodzi dźwięk, i spróbować określić, o co Rodzic skrobie paznokciami. 

I na koniec bajeczka

BAJKI DLA DZIECI PO POLSKU – MYSZKA ZUZIA – domek w szufladzie – YouTube

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Ta strona korzysta z plików Cookies. korzystając z niej wyrażasz na to zgodę.

Skip to content