014959
krasnal-2

Zadania na wtorek 14 kwietnia.

wiewiorka

Zadania na wtorek 14 kwietnia.

Dzień dobry 🙂

Jak tam, jesteście wypoczęci po świetach? Mam nadzieję, że tak i macie dużo sił do pracy 🙂
Dzisiaj rozpoczynamy kolejny temat- zwierzęta z wiejskiego podwórka.

1. Posłuchajcie opowiadania Małgorzaty Strękowskiej-Zaremby “Uparty kogut”.
Otwórzcie książkę na stronie 62–65 (64- 67)

http://www.mac.pl/publikacje

Rodzina Ady i Olka wybrała się do cioci na wieś. Wszyscy byli zachwyceni celem podróży. Tylko mama wydawała się trochę zakłopotana i lekko zaniepokojona. – Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłam na wsi. Chyba bardzo dawno temu. Czy będą tam wszystkie wiejskie zwierzęta? – wypytywała tatę. – Oczywiście, jak to w gospodarstwie. Będą krowy i cielęta. Świnie i prosięta. A zamiast koni i źrebiąt – dwa traktory. Traktorów chyba się nie obawiasz? – spytał żartem tata. Mama tylko się uśmiechnęła. – Oczywiście. Nawet rogaty baran mnie nie wystraszy. Jestem supermamą. – Będą też kury, gęsi, kaczki, indyczki. Zgroza – ciągnął tata żartobliwym tonem. Samochód wjechał na podwórko. Ada i Olek pierwsi przywitali się z ciocią i wujkiem i natychmiast zaczęli się rozglądać za zwierzętami. – Lola ma szczeniaki! Mogę się z nimi pobawić? – spytał Olek i już był przy kudłatej kundelce i czwórce jej szczeniąt. Ada nie mogła do niego dołączyć, ponieważ ma uczulenie na sierść. Wybrała się więc na spacer po podwórku. – Ko, ko, gę, gę, kwa, kwa – witały ją kury i kurczęta, gęsi i gąsięta, kaczki i kaczęta. Ada z powagą odpowiadała im: „dzień dobry”, „witam państwa”, „przybijemy piątkę?”. – Ojej, jaka piękna kózka! – Ada usłyszała zachwycony głos mamy. – To koźlątko. Ma zaledwie kilka dni – powiedział wujek. – Prześliczny maluszek – stwierdziła z podziwem mama. Koźlątko nie poświęciło mamie uwagi, za to kury podniosły wielki krzyk na jej widok. Obgdakały ją z każdej strony… i sobie poszły. Został jedynie kogut. Wbił wzrok w barwną sukienkę mamy w duże czerwone koła i patrzył jak zauroczony. – Lubi czerwony kolor – stwierdziła z zadowoleniem mama. – Hm, obawiam się, że wręcz przeciwnie – powiedział tata. Kogut nastroszył pióra i nieprzyjaźnie zatrzepotał skrzydłami. – Nie przepada za czerwonym. Kiedyś wskoczył mi na głowę, bo byłam w czerwonym kapeluszu – powiedziała ciocia. – Ale to zdarzyło się tylko raz – dodała uspokajająco. Po chwili wszyscy z wyjątkiem mamy zapomnieli o kogucie. Uparte ptaszysko nie odstępowało jej na krok. – Idź sobie – odpędzała go, jednak kolor czerwony na sukience przyciągał uparciucha jak magnes. – Nie bój się, mamo – Ada dodała mamie otuchy. – Dam sobie radę. – Mama bohatersko przeszła między kaczkami, kurami, minęła nawet gąsiora, ale gdy spojrzała za siebie, ponownie ogarnął ją niepokój. Kogut wciąż był tuż-tuż i wojowniczo stroszył pióra. – Bywa uparty jak oślątko – westchnęła ciocia. – Wracaj do kurnika, uparciuchu. – No właśnie! – powiedziała stanowczo mama.
Obie, mama i ciocia, weszły do domu. Niezadowolony kogut grzebnął pazurem i wrócił do kurnika. Tymczasem tata z wujkiem założyli na głowy kapelusze z siatką na twarz i poszli zajrzeć do uli w sadzie. Ada unikała pszczół od czasu, gdy minionego lata została użądlona w stopę. Wolała przechadzać się pośród żółtych kaczuszek, które nie żądlą i są mięciutkie. Nawet nie zauważyła upływu czasu. Zbliżała się właśnie pora dojenia krów, więc ciocia poszła przygotować dojarki. Olek wciąż bawił się ze szczeniętami, a tata i wujek zapomnieli o wszystkim, tak bardzo zajęli się sprawdzaniem pszczelich uli. Znudzona mama postanowiła do nich dołączyć. Jednak żeby dotrzeć do furtki prowadzącej do sadu, musiałaby przejść obok kurnika. Co będzie, jeśli kogut ją zobaczy? Wolała tego uniknąć. Postanowiła przechytrzyć nieprzyjaznego ptaka i przedostać się do sadu przez płot. Jakież było zdziwienie Ady, gdy zobaczyła mamę wspinającą się na ogrodzenie. Pokonanie płotu, kiedy ma się na sobie odświętną sukienkę, nie jest łatwe, jednak mamie się to udało. Co prawda w rajstopach poleciało oczko, a sukienkę lekko rozdarła, ale kto by się tym przejmował. – Oczko ci ucieka, łap je! – zażartował tata na widok żony. – To nic takiego. Wykiwałam koguta – powiedziała szeptem, zadowolona z siebie mama. Chwilę później Ada zobaczyła koguta, który bez trudu przefrunął nad płotem i wylądował w sadzie.

Pytania dla dziecka:
− Czy mama Olka i Ady była wcześniej na wsi?
− Z kim bawił się Olek?
− Co robiła Ada?
− Jaki ptak zainteresował się mamą? Dlaczego?
− Czym zajęli się tata z wujkiem?
− Jak mama przechytrzyła koguta?
– Czy jej się to naprawdę udało?

2. Obejrzyj razem z Rzodzicami ilustracje na s. 62–65 (64- 67).
* 6-latki i chętne 5-latki
Przeczytaj samodzielnie opowiadanie (w razie trudności dyskretnie pomagamy, ale nie czytamy za dziecko. Po każdym przeczytanym słowie dziecko czyta od poczatku całe zdanie, żeby uczyło się zapamietywać treść zdania, a nie tylko czytało po kolei wyrazy, np. U cioci, U cioci i wujka, U cioci i wujka na wsi,…).
* pozostałe 5-latki
Opowiedz wybrany obrazek (w opowiadaniu powinny znaleźć się elementy: kto lub co jest na obrazku?, co robi/ robią?, dlaczego?)

3. Teraz chwilka gimnastyki.
Chodź jak pies na czworakach, wyginaj grzbiet jak kot, chodź jak kura- w kucki, machając rękami- skrzydłami, skacz jak królik.

4. Poznamy literę Ż ż.
* Prosimy dziecko, żeby wymeniło kilka wyrazów, w których głoska “ż” jest na poczatku (np. żubr, żaba, żakiet,…- na pewno wymieni też rozpoczynające się “rz”- np rzeka…, ale dopóki jedynie wymieniamy na podstawie słuchu, mogą być)
* na końcu wyrazu dziecko nie wymienia, ponieważ ta głoska na końcu wyrazu ulega ubezdźwiecznieniu i słyszymy “sz”.
* w środku wyrazu (np. pożar, leżak, kałuża, jeżyny,…)

5. Pokazujemy dziecku literę “Ż, ż”
Ż ż
(nie mam możliwości wpisania litery w powiększeniu- po wklejeniu na stronę natychmiast zmniejsza się i nie ma opcji powiekszenia…Musicie Państwo sami powiekszyć litery). Powinny być dość duże.
* Do czego podobna jest mała litera “ż”?
* A do czego podobna jest wielka litera “Ż”?

6. Układanie z gotowych liter wyrazów “żaba” i “Żaneta” (6-latki i chętnie 5-latki, pozostałym 5-latkom pokazujemy tylko te wyrazy całościowo).
Następnie układamy schemat wyrazu wykorzystując czerwone cegiełki (samogłoski) i niebieskie (spółgłoski).
Prosimy, żeby podzieliło te wyrazy na sylaby, nazwało te sylaby, ilość sylab oznaczamy długimi białymi „cegiełkami” (pozostałe 5-latki niech tylko podzielą wyrazy na sylaby klaszcząc)
Jak to dokładnie robić, opisałam Państwu w rozdziale „Edukacja domowa- ogólne wskazówki” Pamiętajmy o krótkim wymawianiu głosek!!!

7. Pora na pracę w książkach- podsumowanie i utrwalenie zdobytej wiedzy o nowej literze 🙂
* 6-latki- zielona książka, s. 64- 65 i 67 (dla drukarki s. 66- 67 i 69)
W książce jest w każdym zadaniu szczegółowa instrukcja.

* 5-latki- różowa książka, s. 68- 69 (dla drukarki s. 70- 71)
Dziecko nazywa obrazki, rysuje ołówkiem po śladzie, koloruje wybrany obrazek. Pod spodem są wyrazy z literą “ż”- dziecko koloruje te litery niebieską kredką. Rysuje drogę kury do kurcząt.

******

Praca plastyczna dla chętnych:)

Dwie żaby do wyboru:

https://www.bing.com/videos/search?q=%c5%bcaba+origami+z+k%c3%b3%c5%82ek+youtube&docid=608024269008996660&mid=A04AD0AF3BF7D524A124A04AD0AF3BF7D524A124&view=detail&FORM=VIRE

https://kreatywnymokiem.pl/prosta-zaba-origami-dla-dzieci/

Miłej pracy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skip to content