014959
krasnal-2

Kącik porad psychologa cz. 2

wiewiorka

Kącik porad psychologa cz. 2

WSPIERANIE ROZWOJU EMOCJONALNEGO DZIECKA

(NIE TYLKO W CZASIE IZOLACJI SPOŁECZNEJ)

 

 

  1. Nazywaj uczucia

Rozpoznawanie i nazywanie uczuć to pierwszy krok do radzenia sobie z nieprzyjemnymi emocjami. To podstawa w rozwoju emocjonalny dziecka. Trudno jest (i dziecku, i dorosłemu) zrobić coś dobrego ze swoimi emocjami, gdy nie wie, że to, co się z nim dzieje, to strach, złość, smutek czy lęk.
Gdy widzisz emocje na twarzy dziecka, nazwij je „Widzę, że jesteś smutny / radosny / zdziwiony”. Jeśli nie wiesz, co może czuć dziecko, zacznij od „Wydaje mi się, że to mogło Cię zezłościć / że się przestraszyłeś… Czy mam rację?”.
Nazywanie uczuć i ich źródeł jest też najlepszym, co może zrobić dorosły, gdy dziecko jest pod wpływem silnych emocji (czyli w punkcie B – gdy omawiam z rodzicami model ABC zachowania dziecka): „Jesteś zła, bo brat zabrał Ci zabawkę”, „Jest Ci przykro, że nie możesz obejrzeć kolejnej bajki” itp.

I to wszystko. W tym momencie prowadzenie rozmów z dzieckiem (lub monologu) czy wydawanie poleceń nie przyniesie pożądanych rezultatów. 

Nie okłamuj dziecka „Babcia nie jest smutna. Tylko jej oczy łzawią”. Dziecko wyczuwa emocje innych lepiej niż dorosły, więc będzie zdezorientowane niespójnością między tym, co czuje, a tym, co mówisz. Zaprzeczanie emocjom nie pomaga sobie z nimi radzić. 

 

  1. Akceptuj uczucia

„Złość jest dobra czy zła?” – jak odpowiesz na to pytanie?
Pomimo coraz większej wiedzy o emocjach i psychologii dziecka, nadal spotykam się ze stwierdzeniem ‘złe emocje / negatywne emocje”.

To nie emocje są problemem. Złe może być to, co z nimi zrobimy. Wszystkie emocje są dobre i potrzebne, choć niektóre są nieprzyjemne. Do czego potrzebna jest złość? Informuje, że dzieje się coś dla nas niedobrego i trzeba zawalczyć o swoje dobro.

Zaprzeczanie emocjom utrudnia radzenie sobie z nimi. Dziecko uczy się je tłumić lub wręcz przeciwnie – jeszcze dobitniej musi pokazać rodzicom, jak bardzo jej zezłoszczone, skoro tego nie widzą. Z tego warto zrezygnować: „Nie złość się”, „Nie ma powodów, żeby się smucić”, „Chłopaki nie płaczą”, „Taka ładna dziewczynka, a tak się złości” itp.

Zamiast zaprzeczania wracamy do punktu 1: nazywamy emocje i ich przyczyny.

Emocje zauważone i nazwane tracą na mocy. Po prostu mijają.

 

  1. Skupcie się na oddechu

Oddech pomaga obniżyć napięcie emocjonalne do poziomu, w którym jesteśmy w stanie poszukiwać rozwiązania zamiast skupiać się na przytłaczających emocjach. Wykonujcie wspólnie ćwiczenia oddechowe, gdy jesteście w dobrym nastroju. To umożliwi zastosowanie ich w trudnej sytuacji. Na przykład ćwiczenie „oddech miłymi słowami”: Weź wdech. Przy każdym wydechu powtarzaj w myślach słowo „spokój” lub „cisza”. (To działa zupełnie inaczej niż wówczas, gdy ktoś każe się uspokoić). Gdy emocje biorą górę pokaż dziecku, jak stosujesz tę technikę zamiast namawiać dziecko, by samo to zrobiło. Dzieci uczą się przez obserwowanie i naśladowanie dorosłych. A najlepiej uczą się od bliskich i ważnych osób.     

 

  1. Stwórzcie Kodeks złości.

Gdy jesteście odprężeni, umówcie się, jakie będą Wasze domowe sposoby radzenia sobie ze złością. Zastanówcie się, czego absolutnie robić nie wolno (krzywdzić innych, krzywdzić siebie, niszczyć rzeczy), a na co możecie sobie pozwolić. Należy pamiętać, że złość jest energetyczną emocją, więc wymaganie od dziecka, że spokojnie usiądzie, jest nierealne.

Na dużym arkuszu (lub kilku mniejszych połączonych ze sobą) napiszcie: „Złość jest OK. Możemy się złościć. Gdy czujemy złość NIE MOŻEMY: ….”
„Gdy czujemy złość MOŻEMY:”

– bazgrolić po kartce, narysować złość

– wyżyć się na kartce – zgnieść ją i wyrzucić kartkę (i złość) do kosza

– miętosić gniotka, slime’a

– iść do łazienki i przemyć twarz wodą

– liczyć (do 10, a gdy liczenie nie sprawia trudności: od 10 do 0)

– ?

Zróbcie rysunki i koniecznie wszyscy się podpiszcie.

 

  1. Wyrażajcie wdzięczność

Codzienne wyrażanie wdzięczności obniża poziom stresu, zwiększa poczucie szczęścia i zadowolenia z życia, dzięki czemu poprawia odporność emocjonalną.

W obecnej sytuacji skupienie się na tym, co dobrego nas spotkało, co pozytywnego mamy wokół siebie, jest szczególnie ważne.

Wprowadźcie wdzięczność jako codzienny rytuał, np. przed snem wymieniajcie trzy rzeczy, za które możecie być dziś wdzięczni.

 

  1. Śmiejcie się

Śmiech rozluźnia ciało, wywołuje wyrzut endorfin (hormonów szczęścia) i podnosi odporność. W trudnej sytuacji możesz rozładować napięcie żartem i śmiechem. Potem jednak wróć do rozmowy o uczuciach dziecka i tym, co je wywołało, by śmiech nie stał się sposobem na tłumienie emocji.

 

Z życzliwym pozdrowieniem,

Marcelina Westphal

psycholog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skip to content