014959
krasnal-2

Edukacja domowa- ogólne wskazówki.

wiewiorka

Edukacja domowa- ogólne wskazówki.

Drodzy Rodzice!
Dzieci już naprawdę dużo umieją i dobrze radzą sobie z nauką. Potrzebne jest jednak utrwalanie zdobytych umiejętności, żebyśmy po powrocie do przedszkola mogły bez przeszkód nadgonić czas. Spokojnie, damy radę, zostało nam już tylko kilka liter do poznania, znamy wszystkie cyfry i nawet liczbę 10. Umiemy też wykonywać zadania z dodawaniem i odejmowaniem (to ostatnie to bardzo świeża umiejętność, dzieci mogą jeszcze nie pamiętać, jak się to robi), porównywać ilość stosując znaki < > =.

Bardzo proszę o systematyczne ćwiczenie z dziećmi opisanych niżej umiejętności i wykonywanie zadań, które służą rozwojowi dzieci 🙂

1. Codziennie czytamy dzieciom książeczki i wiersze. 20 minut dziennie. Po zakończeniu czytania zadajemy pytania sprawdzające, czy dziecko dobrze zrozumiało opowiadanie i wyciągnęło właściwe wnioski, np. Dlaczego pies warczał na chłopca? Co powinien zrobić chłopiec? Pozwólcie dziecku przeczytać samodzielnie kilka prostych wyrazów, czy nawet zdań. Będzie dumne, że poczytało rodzicom, a przy tym poćwiczy umiejętność czytania. Pamiętajcie, ono może zapominać nazwy liter (niektórych jeszcze nie poznaliśmy), bez zniecierpliwienia przypominajcie, jak dana litera się nazywa. Jeśli przeliterowało (n-a-r-t-y), ale nie potrafi złożyć wyrazu (nie wie, że to jest wyraz „narty”), pomóżcie mu przeciągając litery, które da się przeciągać bez zmiany ich brzmienia (nnnnaaarrrrtyyyy). To pomaga.

2. Zapewnijmy mu odpowiednią porcję gimnastyki– inaczej dom rozsadzi 😉 Niech skacze jak zając, czołga się jak wąż, chodzi na palcach i piętach (np. baletnica, sarna, wielkolud), wykonuje przysiady (np. pompowanie wody), robi „ślimaka” i „kołyskę dla krasnoludków” (wiedzą, jak to zrobić), stoi na jednej nodze na czas (np. bocian) skacze na jednej nodze, chodzi w kucki (krasnoludek), lata jak ptak z szeroko rozłożonymi rękami.

3. Jeśli mamy w domu książeczki ze szlaczkami i innymi zadaniami– róbmy ich jak najwięcej. Oczywiście nie żeby mu „uszami wyszło”, nie na siłę, ale warto zachęcić dziecko, żeby choć trochę zrobiło.

4. Wszelkie prace plastyczne i techniczne jak najbardziej mile widziane. Nie tylko rysowanie i kolorowanie, ale też malowanie farbami, wycinanie, wyklejanie, lepienie z plasteliny, prace przestrzenne np. z rolek po papierze toaletowym czy pudełek. To nie jest tylko zabawa, to bardzo cenne ćwiczenie mięśni drobnych rąk, które są niezbędne do prawidłowego i ładnego pisania.

5. Włączajmy dziecku ładne piosenki dziecięce, np. na CD, youtube. Niech śpiewa, tańczy, klaszcze do rytmu, może grać (z całą rodziną- zróbcie orkiestrę) na prostych „domowych” instrumentach (odwróconym wiaderku po serku, złożonych razem łyżkach, którymi uderzamy o dłoń, grzechotce z butelki do której wrzucimy ryż, fasolę, tarce do warzyw po której przeciągamy drewnianą kopystkę, …)

6. Komputer to kusząca propozycja- tyle można zrobić w czasie, kiedy dziecko ogląda, czy gra. Ale to nie jest dobry pomysł. Ustalcie limit czasu, jaki dziecko może dziennie spędzić przed monitorem i… przestrzegajcie go! Nadmiar komputera szkodzi rozwojowi umysłowemu, społecznemu i zdrowiu. Są na ten temat liczne badania. Można sprawdzić.

7. To bezcenny czas, który można spędzić razem z dzieckiem, a nie kara. Wykorzystajcie go! Grajcie w gry planszowe, karty dla dzieci, wspólnie się „wygłupiajcie” i bawcie, układajcie puzzle, wspólnie przygotowujcie posiłki, sprzątajcie, naprawcie wspólnie coś w domu. Może to dobry czas na pracę nad czymś, co dziecku sprawia trudność, a na co dzień nie ma na to czasu, np. ćwiczenia logopedyczne, sprzątanie swojego pokoju? (które dziecko to lubi?)

8. Nie rozmawiajmy przy dzieciach za dużo na temat koronawirusa. A szczególnie nie podawajmy katastroficznych i tragicznych wiadomości oraz przewidywań. Nie pozwólmy dzieciom uczestniczyć w rozmowach dorosłych na ten temat. Dziecięca psychika jest delikatna, poczucie zagrożenia nie służy rozwojowi i emocjom nikogo, a szczególnie dzieci. Podkreślajmy jednak wagę dokładnego i częstego mycia rąk, nie brania rąk do buzi (konia z rzędem temu, komu się to uda…), nie dotykania w ogóle twarzy rekami. Warto po powrocie z dworu umyć dziecku twarz.

9. Poproszę o ćwiczenie z dziećmi umiejętności matematycznych. Przygotujcie sobie proszę (wydrukowane lub jeśli ktoś nie ma drukarki, mogą być wyraźnie napisane) karteczki z cyframi 0- 9, może być też liczba 10 oraz znaki + – = < >

* porównywanie ilości (więcej, mniej, tyle samo). Robimy to na zajęciach tak: kładziemy przed dzieckiem np. 4 i 8 przedmiotów, ma policzyć ile ich jest, położyć pod nimi karteczki z cyframi i wstawić między nie znak < > lub = (patrz zdjęcie).

* dodawanie pisemne. Opowiadamy zmyśloną historyjkę, np. miałaś 4 klocki i mama dała ci jeszcze 3 klocki. Ile masz razem klocków? Dziecko liczy na konkretach (rzecz, o której mówimy, tu- klocki, lub mogą być przedmioty zastępcze, np. patyczki, guzki,…). Potem układa liczone przedmioty w grupy tak, jak opowiada zadanie, następnie układa pod liczonymi przedmiotami karteczki z cyframi i dodaje znaki + i =. Czyta całe zadanie: 4 + 3 = 7 (zdjęcie). Oczywiście liczyć można wszystko, ja zrobiłam przykłady tylko na klockach i z użyciem tych samych cyfr, bo jest już bardzo późno, kiedy to piszę…

* odejmowanie pisemne. To bardzo świeża umiejętność, mogą nie pamiętać, jak to robiliśmy. Znów zmyślamy historyjkę: Miałeś 7 jabłek i zjadłeś 4 jabłka. Ile jabłek ci zostało? Dziecko znów liczy na przedmiotach rzeczywistych (tu- jabłkach) lub zastępczych (patyczkach, kasztanach, guzikach,…). Potem znów opowiadamy po kolei tę historyjkę i każemy wziąć te 7 jabłek. Potem mówimy, że zjadł 4- każemy te 4 odłożyć na bok, ale w zasięgu wzroku. Pytamy ile zostało (widzi, że zostało mu 3). Pomagamy ułożyć równanie 7 – 4 = 3 (zdjęcie)

10. Ćwiczymy również rozkładanie wyrazów na głoski.
Uwaga- ważne uzupełnienie: głoskę słyszę , literę tylko piszę- to znak graficzny głoski. Więc pytamy jaką głoskę słyszysz w wyrazie. A gdy piszemy z dzieckiem wyrazy z gotowych liter, pytamy jaką literę teraz położysz.
Druga ważna informacja- głoski mówimy KRÓTKO- b,p, m, g. NIE mówimy „by”, „py”, „my” „gy”, ani „be” „pe” „em” „gie”. Dlaczego? Dlatego, że wtedy w tych „przygłosach” ukrywa się dodatkowa głoska. Więc na przykład wyraz „dymy” możnaby pisać „dm”. No bo „dy” i „my”. A wyraz „kabel” pisałoby się jakoś tak ”kbl” bo „ka” „be” „el”. Sami Państwo widzicie, jakiego „fikołka” zrobiłaby pisownia 😉

* Rozkładamy wyraz na głoski. Można to robić ustnie, przy każdej okazji. Wyrazy tylko takie, w których „jak słyszę tak piszę”, czyli np. jabłko nie może być, bo słychać- japko, lew- słychać lef. Wyrazy bez dwuznaków i pułapek ortograficznych (sz, rz, cz, ch, dz, dż, dź, ó). Powiedz mi, jakie są po kolei głoski w wyrazie „lalka”. Jeśli dziecko ma problem z usłyszeniem po kolei głosek, przedłużamy je po kolei (te, które da się przedłużyć bez przygłosu „y”,jeśli nie da się przedłużyć, wypowiadamy je mocniej)- lllllalka, laaaalka, lallllllka, lalKa, lalkaaaa

* układamy wyraz z liter. Mamy przygotowane wydrukowane lub napisane litery (drukowane małe- m, n, u, nie- M, N, U). Prosimy dziecko, żeby ułożyło z liter wyraz. Potem prosimy, żeby podzieliło wyraz na sylaby i ułożyło tyle długich białych „cegiełek” ile jest sylab w wyrazie. Pytamy, jaka jest pierwsza sylaba druga,..
Potem dzielimy wyraz na samogłoski (o a i e y u) i spółgłoski (pozostałe). Samogłoski oznaczamy na czerwono, spółgłoski- na niebiesko. Przygotowujemy sobie zawczasu wycięte z kolorowego papieru kwadraciki. Pytamy znów jakie są po kolei głoski w wyrazie i od razu oznaczamy je odpowiednimi kwadracikami. (zdjęcie)

To ogólne zasady pracy w czasie edukacji domowej, a przy okazji krótki wkład z metodyki nauczania 🙂 W następnych dniach postaram się ubrać to w konkretne zadania 🙂 Dacie Państwo radę, to nie jest trudne 🙂

Pozdrawiam serdecznie
Pani Magda

PS. Ja z moimi dziećmi też pracuję w domu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *